Gdyby nie oni…

Poprzedni post

Świat jest mały, jak to mówią. A może to po prostu przeznaczenie, że dwoje ludzi z jednego miejsca na ziemi musi wyjechać za granicę, aby tam móc się poznać i pokochać? Karolina z Gaci koło Łańcuta i Kamil ze Starachowic są tego najlepszym przykładem. Poznali się w Anglii, gdzie oboje pracowali. A gdyby nie oni, nie byłoby tak udanych materiałów. W Anglii mieliśmy okazję współpracować z nimi przy sesji narzeczeńskiej.

Współpraca okazała się długa i owocna, bo następnym krokiem było nakręcenie filmu z podziękowaniami dla rodziców – tym razem w Polsce.

Ślub i wesele były czarujące, ale to, co najlepsze miało dopiero nadejść. Plener w Bieszczadach, gdzie Kamil oświadczył się Karolinie, pozwolił wydobyć całą głębię charakteru tej Pary. Dlaczego? Dlatego że jesienne barwy bieszczadzkich drzew pozwoliły nawiązać do tego, co wspólnie lubią najbardziej, czyli do filmów – Władcy Pierścieni i Hobbita.

Współpraca z ludźmi z pasją zawsze jest przyjemnością. Karolina kocha czarno-białe zdjęcia, co nieco wykorzystaliśmy podczas fotografowania, Kamil natomiast to pasjonat samochodów – czerwony Ford Mustang na ślubie nie był więc zdziwieniem.

Czekamy na kolejne telefony, bo tak się zżyliśmy, że trudno się rozstać.  Oby więcej takich życzliwych par do nas napływało. Dziękujemy i zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć dziś szerszy materiał aż 150 zdjęć  📷 😊

Poprzedni post Udostępnij post:

Więcej wpisów