Nocy letniej sen…

Nie ma to jak nowe wyzwania! A takim były ślub, wesele i sesja plenerowa Aleksandry i Arkadiusza, wśród znajomych znanych bardziej jako Grażynka i Henryk 😂
Wrześniowy, ciepły i wciąż letni dzień przywitał nas w Kolbuszowej.
Impreza odbywała się w gronie naszych starych znajomych – znaliśmy się z poprzednich trzech wesel w tej rodzinie, a nie ma to, jak pracować wśród „swoich”. Z Olą i Arkiem także znaliśmy się bardzo dobrze.
Pan Młody to smakosz zimnego whisky. Bez tego trunku nie obyły się zupełnie bezstresowe przygotowania. Siły trzeba było przecież równoważyć, aby zostało ich trochę na rewelacyjną zabawę weselną. Wesele z pompą – tak można określić to, co działo się na sali. I to nie tylko wśród gości, ale i wśród naszych filmowców. Przegapić któryś z istotnych momentów – nie do pomyślenia, więc trzeba było pracować na pełnych obrotach.
A na deser – plener zrealizowany pośród różnorodności w nowych stronach, w nowym otoczeniu i z nowymi pomysłami. Nocy letniej sen powoli przechodził w klimaty jesienne, a nam udało się zaczerpnąć trochę z jednego i trochę z drugiego. Woda, las, zabytkowe ruiny, a na dodatek bardzo romantyczny welon wpasowały się we wrześniowy klimat.
Liczymy, że to nie koniec znajomości – czekamy na kolejne zaproszenia do współpracy.

Udostępnij post:

Więcej wpisów